|
Archiwum
Zakładki:
Albumy
Blogi obce
Blogi polskie
Coś dla chcących a nie robiących
Do poczytania
Forum które odwiedzam
Makijaż-pazurki
Mniam...Mniam
Odwiedzam
Radio w necie
Recenzje włóczek-poppy
Szycie
Takie tam
Tutaj kupisz wełenke
Wzory
Myspace Photo Calendar
|
środa, 11 listopada 2009
Szal
Zrobiłam sobie szal...jaka to wełenka? nie wiem...jak kupowałam to nie było banderolki i nie mam pojęcia co to jest i ile w motku się znajduje,zużyłam 3 motki Znowu z wyjazdu na zachód naszego kraju przytargałam kilka motków wełny. Pan w pasmanterii pamiętał mnie jeszcze z urlopowych wojaży i padło pytanie" czy juz wszystką wełenkę, którą w sierpniu kupiłam to wykorzystałam?" niestety nie, leży i czeka na swoja kolejke...no to Pan z uśmiecham na twarzy zadał mi pytanie" Pani zbiera wełnę czy robi z niej?" uchachałam się z jego pytania, chociaż przez moment pomyślałam ...och facet złośliwy z ciebie men! Na szczęście Pan okazał się sympatycznym człowiekiem i zaprosił do odwiedzin sklepu jak tylko znowu tam będę.
sobota, 17 października 2009
Budyń malinowy
takie skojarzenie koloru. Poszło 2 motki Sasanki, robi się szybko, co prawda pod szyją miała być obfita falbana....niestety zabrakło nitki (w moim mieście nie do dokupienia) ale myślę że i z takim kołnierzem będzie się dobrze nosił. Aaaa właśnie... kolor całkowicie nie mój i sweterek też nie dla mnie, dlatego prezentacja wieszakowa.
sobota, 03 października 2009
Zielone jabłuszko
Teraz na tapecie robótkowej jest sweterek w kolorze jabłuszka z sasanki, przód i tył robiłam łącznie, bez szwów, rękawy na drucie, zaraz skończę no i zostanie golf do zrobienie. Pozostanie tylko przejść się do pasmanteri po odpowiednie guziki i będzie gotowy do noszenia...chyba, że znów jak przy większości moich robótek założę i coś mi nie będzie pasować, wtedy pozostanie tylko szukać nowej właścicielki bo prucie nie wchodzi w grę. Model z Sandry 12/2008.
wtorek, 22 września 2009
Częstochowa........ i Rumento.
Dzisiaj miałam wycieczkę do Częstochowy, nie na Jasna Górę, chociaż obok przejeżdżałam, a do Rumento. Półtora roku tam nie byłam, oprócz Pana Tomka trochę sie zmieniło. Wełenki różne różniste, ale np. Regata, Frizze ilość znikoma poprostu resztki. Kupiłam ponad 3 kg i zostawiłam tylko 117 zł. Zakupy udane, ale po przejechaniu paru km drogi powrotnej już zaczęłam żałować, że nie kupiłam więcej. No cóż.... w sumie nie mam tak daleko. A oto moje łupy:
środa, 09 września 2009
niedziela, 23 sierpnia 2009
Powrót do domku...z urlopu!
Wróciłam...ale wcale się nie cieszę....bo od poniedziałku do pracy. Wróciłam ze zdobyczą 1.7 kg i tylko 100zł i to mnie cieszy teraz tylko trzeba będzie to wyrobić!!!
czwartek, 06 sierpnia 2009
Rosnę....jak na drożdżach....
...w rzciągu 10 dni waga wrosła o 100%, teraz Leo wazy juz 9 kg, a tak wygląda
i na koniec poza na "JA SZEF"
Jutro ostatni dzień w pracy i...URLOP!!!!!
poniedziałek, 13 lipca 2009
Nowy domownik
Od 5 lipca mam w domku nowego członka rodzinki, to jest Leo, toszkę chyba z fotki nie zdowolony!
Uwielbia wełenkę.... kolor nieważny, łapie w pyszczek i w nogi, byle jak najdalej od miejsca w ktorym ją capnął. Historia...był sobie cały nowy motek.... a teraz coś twardego na ząb....
sobota, 20 czerwca 2009
Takie....
...coś zrobiłam. Niteczka Regata z Rumento wzór z Extra Sandry 2/2009. Wpadła mi w oko taka oto sukieneczka znaleziona http://picasaweb.google.pl/mala100gosia/SukienkiZKatalogowOdprojektantow#
piątek, 05 czerwca 2009
Przerwa....
...nie da się ukryć zdecydowanie długo, ale w nie leniuchowałam. Coś tam zawsze było na drucie bądź szydełku.
Najlepiej się robi wiosną ciepły swterek na zimą i taki też zrobiłam. Niestety sił i chęci zabrakło aby to co zrobiłam włozyc na siebie i dać się sfotogrfować w celu załączenia fotek...prezentacja wieszakowa
Szydełkowa bluzeczka na gorące dni zrobiona z Regaty oczywiście zakupionej w Rumento w Częstochowie
Poncho na letnie wieczory pozostało dorobić frędzle.
|